Na wspólną wystawę prac grafików: Jerzego Krechowicza i Jacka Staniszewskiego w sopockiej PGS trafiłem prawie przypadkiem. Chociaż katalog akcentuje przede wszystkim, a nie bez racji, odrębność obu osobowości, łączy ich powinowactwo wyobraźni wyraźnie zainspirowanej nadrealizmem, czasem refleksyjnej, czasem zabarwionej humorem. Oglądając zaś najwcześniejsze prace Krechowicza, przeżyłem swoiste deja vu, jakby przeniesiony w czasie o lat z górą dwadzieścia, kiedy najważniejsza galeria kurortu mieściła się w skromnych pawilonach wystawowych, gdzie szkoliłem się na oglądacza sztuki współczesnej. Przy grafice tej klasy można sobie pozwolić nawet na nostalgię.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacek Staniszewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacek Staniszewski. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
1. Nie, mam zamiaru utyskiwać na aktualny stan szeroko pojętej kultury. Inni robią to za mnie bardziej profesjonalnie tudzież wnikliwi...