W Muzeum Sopotu rzadko zdarzają się wernisaże tak tłumne jak otwarcie wystawy malarstwa jednego z najwybitniejszych reprezentantów Szkoły Sopockiej - Artura Nachta-Samborskiego. Dla publiczności zabrakło miejsca nie tylko w jadalni, salonie i buduarze Willi Claaszena, ale nawet w sieni robiło się tłoczno. Przyszliśmy do płócien Samborskiego, opowiadających o widzeniu i kreowaniu barwy. Najpiękniejszym, najbardziej esencjonalnym - w martwych naturach owocowych i roślinnych, co gdzieś na dnie wpatrzonego oka pozostawiają gęste zielenie lub esencjonalne żółcie. Tak intensywne, że dobrze zapamiętane, tego wieczora oświetlały powrotną drogę przez jesienny zmierzch.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Władysław Jackiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Władysław Jackiewicz. Pokaż wszystkie posty
środa, 4 grudnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
1. Nie, mam zamiaru utyskiwać na aktualny stan szeroko pojętej kultury. Inni robią to za mnie bardziej profesjonalnie tudzież wnikliwi...